Psychologia – Obraz samego siebie

Motto: Poznawaj swoje wnętrze i pracuj nad sobą.

Obraz samego siebie – to “korzeń” osobowości psychicznej człowieka, który determinuje wszystkie inne cechy osobowości.

Obraz samego siebie (FUNDAMENT osobowości, który determinuje życie człowieka) – jest to efekt samooceny własnych indywidualnych cech charakteru, woli, temperamentu, uzdolnień, właściwości ciała.

Najważniejsze czynniki warunkujące samoocenę młodzieży:

  • opinie i oceny innych ludzi;
  • własne sukcesy i niepowodzenia;
  • porównywanie siebie z innymi, szczególnie z istniejącymi w danej kulturze wzorcami osobowymi;
  • pozycja szkolna ucznia;
  • status społeczny i ekonomiczny rodziców.

Obraz samego siebie rozwija się począwszy od pierwszych dni życia dziecka.

Obraz samego siebie można kształtować samodzielnie za pomocą pracy nad sobą.

Cechy pozytywnego (dojrzałego) obrazu siebie:

  • akceptacja siebie (swoich różnych myśli, uczuć, emocji i nie blokowanie ich) i dobre traktowanie siebie, pozytywne nastawienie do samego siebie;
  • akceptacja siebie oznacza pogodzenie się ze swoimi cechami osobowymi;
  • akceptacja siebie oznacza wewnętrzne odkłamanie – zdanie sobie sprawy (uświadomienie sobie) z tego, jakie naprawdę uczucia w nas tkwią, przyznanie się przed sobą do nich, a nie tłumienie ich. Stłumione uczucie nie ginie i domaga się ciągle swojego wyrazu i powściąganie go wymaga dużych nakładów energii psychicznej;
  • samoakceptacja nie oznacza ulegania negatywnym uczuciom, jakie przeżywamy, ale przyznanie się do nich, zdanie sobie z nich sprawy i zaakceptowanie ich istnienia. Są to zazwyczaj infantylne stłumione uczucia, które uświadomione rozładują się i znajdą jakąś zdrową drogę ekspresji;
  • obraz siebie osoby psychicznie dojrzałej jest pozytywny – taki człowiek wierzy w siebie, kocha siebie w sposób umiarkowany;
  • człowiek o pozytywnym obrazie siebie nie jest uzależniony od opinii innych ludzi;
  • człowiek o pozytywnym obrazie siebie stawia przed sobą realistyczne cele, które są możliwe do osiągnięcia – jego ideał siebie nie jest zbyt odległy od realnego obrazu siebie.

Obraz siebie człowieka o dojrzałej osobowości jest nacechowany aprobatą siebie, godzeniem się z właściwościami, jakie się posiada. Jest dobrze rozbudowany, zróżnicowany. Człowiek ma konkretną wiedzę o sobie, zna swoje możliwości psychofizyczne, swoje słabe i mocne strony i odpowiednio do tego stawia przed sobą realistyczne cele działania. Ujawnia umiarkowany stopień miłości własnej, ma poczucie rzeczywistości, godzi się z rzeczywistością taką, jaka jest i jest nastawiony na konieczność przezwyciężania oporów, jakie trzeba pokonywać, aby zrealizować swoje życiowe cele.

Cechą obrazu siebie dojrzałej osobowości jest także i to, że człowiek jest przekonany o słuszności swojej drogi życia. Potrafi zająć zdecydowane stanowisko, powiedzieć “tak” lub “nie”, uwolnić się spod tyranii opinii i nacisków grupy społeczno-kulturowej, w której żyje. Jednocześnie jest zdolny do zajmowania elastycznego stanowiska, do zmiany własnej opinii, umie spojrzeć na siebie z dystansu i umie śmiać się z własnych słabostek i śmiesznostek.

O pozytywnym obrazie siebie mówimy też wtedy, kiedy człowiek uważa siebie za w pełni normalnego, nie dopatruje się w swoim zachowaniu czegoś dziwacznego i ekscentrycznego, nie czuje się wobec ludzi nieśmiały i zakłopotany, a także nie oczekuje, że może spotkać się z dezaprobatą i odrzuceniem przez innych.

Postawy człowieka psychicznie dojrzałego wobec innych odznaczają się tym, że nie odrzuca on od siebie innych ludzi oraz nie odczuwa nienawiści do ludzi o innych poglądach, skali wartości i stylu życia. Nie próbuje dominować nad innymi, nie odmawia innym ludziom. wartości. Człowiek taki interesuje się aktywnie innymi ludźmi, pragnie coś pożytecznego dla ludzi robić i przyjmuje ze spokojem zarówno należne mu oznaki uznania i aprobaty społecznej, jak i objawy krytycyzmu.

Ważną właściwością człowieka o dojrzałej osobowości jest akceptacja tych właściwości, jakie posiada, godzenie się z nimi, akceptowanie pobudek swojego działania i branie odpowiedzialności za swoje działanie. Człowiek dobrze przystosowany akceptuje siebie takiego, jakim jest, nie odrzeka się żadnego ze swoich motywów działania, uczucia, żadnej sprawności. Nie stosuje też w sposób nieświadomy mechanizmu obronnego dysocjacji, który zmierza do tego, aby odłączyć od siebie i nie uważać za swoje jakiegoś nie aprobowanego przez siebie uczucia, pragnienia czy motywu działania.

Przy pracy nad rozwojem dojrzałego, pozytywnego obrazu siebie ważne jest, aby zdawać sobie sprawę z tego, jaki obraz siebie być “nie powinien”.

Cechy negatywnego (niedojrzałego) obrazu siebie:

  • brak akceptacji siebie – osobowość neurotyczna; brak tolerancji;
  • duża rozbieżność pomiędzy ideałem siebie (wyobrażanym sobie) a obrazem samego siebie jest największym niebezpieczeństwem dla osobowości;

Negatywny obraz siebie wyraża się w ujemnym, deprecjonującym siebie mniemaniu o sobie. Brzezińska nazywa taką ujemną samoocenę “samoodtrąceniem”, które wyraża się w tym, że człowiek nie docenia tego, co osiągnął, przeżywa poczucie winy, poczucie krzywdy, ma do siebie pretensje i żal, złe myśli i mówi o sobie i o najbliższym otoczeniu negatywnie.

Główną konsekwencją zaniżonej samooceny, jest zmniejszenie własnej aktywności i ekspansywności oraz unikanie trudniejszych zadań.

Człowiek o negatywnym obrazie siebie: odczuwa często smutek i przygnębienie. Często martwi się o przyszłość. Uważa się za człowieka niewydolnego, który wszystko robi źle. Nic mu nie daje prawdziwego zadowolenia. Często przeżywa wyrzuty sumienia i czuje się winnym. Uważa, że zasługuje na karę, i spodziewa się ukarania. Odczuwa do siebie niechęć. Stale potępia siebie za popełniane błędy. Myśli o samobójstwie. Często chce mu się nad sobą płakać (użalanie się nad sobą). Uważa się za nerwowego i rozdrażnionego. Nie interesuje się innymi ludźmi. Ma duże trudności z podjęciem decyzji. Martwi się, że wygląda coraz gorzej lub odpychająco. Z wielkim wysiłkiem zmusza się do robienia czegokolwiek lub nie jest w stanie nic robić. Budzi się wcześnie rano i nie może ponownie zasnąć. Czuje się zbyt zmęczony, by cokolwiek robić. Nie ma dobrego apetytu. Często martwi się stanem swego zdrowia. Traci zainteresowanie miłością i życiem seksualnym.

Właściwości neurotycznego obrazu siebie (według Horney)

Zdaniem Karen Horney, w człowieku tkwi potencjalna siła pobudzająca go do rozwoju, do samorealizacji. To co ma być przedmiotem samorealizacji, to co człowiek ma w życiu “realizować”, stanowi treść obrazu siebie i ideału siebie. Treści obrazu siebie wyzwalają tkwiące w człowieku spontaniczne siły rozwojowe. Jeżeli obraz siebie jest pozytywny – spontaniczne siły rozwojowe realizują pozytywne właściwości obrazu siebie. Jeżeli obraz siebie jest negatywny, następuje realizacja negatywnego obrazu siebie.

Największym niebezpieczeństwem dla człowieka jest, pisze Horney, realizowanie obrazu siebie zbyt wyidealizowanego, zbyt odległego od jego realnych możliwości.

Porzucenie normalnej drogi realizacji “normalnego” obrazu siebie i utożsamienie się z idealnym obrazem siebie prowadzi do pewnych specyficznych zachowań, które Horney nazywa neurotycznymi.

Nienawiść do siebie i pogarda jako główny rys posiadania zbyt wyidealizowanego obrazu siebie

Głównym objawem zbyt wyidealizowanego obrazu siebie jest nienawiść i pogarda dla siebie. Dla siebie takim, jakim się jest. Przesadnie wyidealizowany obraz siebie staje się układem odniesienia, z jakim człowiek porównuje siebie, to co robi, myśli i czuje. Nie porównuje siebie z innymi podobnymi mu ludźmi, ale z jakimś wymyślonym przez siebie idealnym wzorem. Prowadzi to z reguły do deprecjacji siebie, do pogardy i nienawiści do siebie.

Godne pogardy mogą się wydawać: wygląd i funkcjonowanie własnego ciała, uroda, własne zdolności, inteligencja, pamięć, zdolność krytycznego myślenia, sprawność psychicznego funkcjonowania.

Pogarda wobec własnego wyglądu zewnętrznego rodzi się stąd, że człowiek mający wyidealizowany obraz siebie nie porównuje się z innymi podobnymi mu ludźmi, tylko porównuje siebie z jakimiś absolutnymi wzorami urody lub z postaciami obdarzonymi wybitną urodą. Takie porównania prowadzą do mniemania, że jest się osobą nieatrakcyjną, a nawet szpetną i odrażającą dla innych.

Negatywna ocena swojego wyglądu fizycznego prowadzić może u jednych ludzi do przesadnego dbania o wygląd zewnętrzny, u innych do całkowitego zaniedbywania wyglądu zewnętrznego. Pogardzie żywionej do swojego zewnętrznego wyglądu towarzyszy przekonanie, że wygląd zewnętrzny jest czymś najważniejszym w zdobyciu uczucia miłości, partnera i że wobec tak marnego wyglądu szansę na zdobycie miłości i uczucia są równe zeru.

Jedni odczuwają pogardę dla swojego ciała, inni dla swojej inteligencji i innych właściwości psychicznych. Człowiek mający wyidealizowany obraz siebie znów nie porównuje się z podobnymi mu ludźmi, tylko porównuje siebie z jakimiś ludźmi obdarzonymi niezwykłą potęgą intelektu i niezwykłą sprawnością życia psychicznego.

Dyskredytowanie własnej inteligencji, uważanie się za osobę głupią, łączy się z mniemaniem, że rozum jest najważniejszy (tak jak poprzednio uroda), że jest czymś, z czego jedynie można być dumnym. Oczywiście dumnym można by być, gdyby posiadało się inteligencję i rozum o niezwykłej sile (Horney, 1978, s. 192-196).

Odczuwanie dla siebie pogardy jest jedną z form nienawiści do siebie. Pogarda dla siebie wyraża się w lekceważeniu własnej osoby, pomniejszaniu własnej wartości, w dopatrywaniu się w sobie śmieszności, w dyskredytowaniu siebie, przypisywaniu sobie gorszych pobudek działania niż to ma miejsce w rzeczywistości.

Pogarda dla siebie przejawia się w takich zachowaniach, jak nie cenienie swojego czasu, lekkie traktowanie i lekceważenie własnych pragnień, ambicji, poglądów i przekonań. Pogarda dla siebie wyraża się w nie traktowaniu serio tego, co człowiek robi, myśli i czuje, w dziwieniu się, że inni mogą coś traktować serio, w przyjmowaniu w stosunku do siebie, ludzi i świata postawy cynicznej. Pogarda dla siebie może też przejawiać się w zachowaniach pokornych, służalczych, wyzbyciu się własnych ambicji.

Charakterystyczne dla ludzi odczuwających pogardę wobec siebie jest ciągle porównywanie się z ludźmi, z którymi się stykają, i to porównywanie się na swoją niekorzyść. Inni ludzie wydają się zawsze lepsi, szczęśliwsi, mający większe sukcesy.

Ważnym symptomem będącym też konsekwencją odczuwania pogardy wobec siebie jest nadmierna drażliwość osób gardzących sobą.

Pogarda dla siebie sprawia, że człowiek staje się przeczulony na punkcie cudzego krytycyzmu i odtrącania.

Ciągle wydaje mu się, że inni nim gardzą, że go lekceważą, nie wierzy w życzliwość ani bezinteresowność innych ludzi.

Człowiek taki, pisze Horney, w komplemencie doszukuje się sarkazmu, we współczuciu litości, w obiektywnej krytyce lekceważenia i braku uznania.

Ludzie odczuwający pogardę wobec siebie łatwo znoszą sytuacje, w których ich ktoś obraża. Dzieje się to głównie dlatego, że z jednej strony “nie zauważają” jakby obelżywego czy poniżającego traktowania, bagatelizują je, a z drugiej strony są głęboko przekonani, że nie zasługują na lepsze traktowanie.

Odczuwanie dla siebie pogardy jest na dłuższą metę nie do zniesienia, dlatego ludzie gardzący sobą uruchamiają pewne mechanizmy obronne mające na celu uwolnienie się od tego uczucia. Mechanizmem takim jest kompulsywne poszukiwanie sytuacji, w których inni ludzie wyrażają podziw, uznanie, szacunek, miłość. Prowadzi to do zbytniego uzależnienia swojego zachowania od ocen innych ludzi (Horney, 1978, s. 184-192).

Horney wyodrębnia i opisuje kilka innych grup symptomów czy, jak pisze, trybów działania, charakterystycznych dla osób, które mają wyidealizowany obraz siebie i odczuwają w związku z tym nienawiść i pogardę dla swego “realnego ja”. Objawy te to:

  • stawianie sobie zbyt surowych wymagań, oskarżanie siebie;
  • umyślne wystawianie siebie na frustracje;
  • autodestrukcja.

Stawianie sobie zbyt surowych wymagań

Charakterystyczną cechą stawianych sobie zbyt surowych czy przekraczających własne możliwości wymagań jest to, że człowiek nie może nigdy im sprostać, że ich realizacja staje się niemożliwa, w związku z czym człowiek taki przeżywa niechęć i nienawiść do siebie.

Przykładem takich nierealistycznych wymagań w stosunku do siebie może być wymaganie od siebie zupełnej niewrażliwości na uczucia, nadzwyczajnej uwagi, zdolności do niezwykle skutecznego radzenia sobie w trudnych sytuacjach, zdolności pokonywania wszystkich trudności życiowych.

Stawianie sobie zbyt surowych wymagań prowadzi często do tego, że człowiek nakazuje sobie stosowanie się do zbyt wielu i zbyt trudnych dla niego reguł postępowania. Regułom tym nie może oczywiście sprostać, w związku z czym odczuwa do siebie niechęć, pogardę, lekceważenie.

Może też bronić się przed nieprzestrzeganiem tych zbyt trudnych i drobiazgowych reguł tym, że zaczyna mniemać, że inni go wykorzystują i buntuje się przed (wyimaginowanym) wykorzystywaniem przez innych. Bunt przed wykorzystywaniem przez innych rodzi się stąd, że człowiek czuje się zbyt obciążony własnymi powinnościami, a nie mając wglądu w siebie nie zdaje sobie z tego sprawy. Odczuwa jedynie ciężar powinności. W tej sytuacji każda konieczność zrobienia czegoś dla drugich dodana do własnych powinności jest nie do wykonania.

Niektórzy ludzie broniąc się przed naciskiem tyranii powinności szukają w sposób nieświadomy jakiegoś pocieszenia i “pocieszają” się piciem alkoholu, hulankami, robieniem niepotrzebnych zakupów.

Zabiegi te zmniejszają lęk, niepokój, bowiem nie wypełnianie narzuconych sobie nakazów i zakazów wzmaga, obok pogardy, wstrętu do siebie – lęk i niepokój oraz przygnębienie i wewnętrzne napięcie (Horney, 1978, s. 162-170).

Oskarżanie siebie

Oskarżanie siebie to następna grupa symptomów osoby idealizującej siebie. Za co się oskarża? Za niewypełnianie stawianych sobie wymagań, za brak, np. odwagi, zręczności, opanowania, siły woli.

Horney opisuje interesujący fakt oskarżania siebie o blef i oszustwo. Ma to miejsce wtedy, kiedy człowiek z przesadnie wyidealizowanym obrazem siebie nabiera przekonania, że oszukuje ludzi swoim postępowaniem, że okazuje się kimś innym, niż jest, że inni nie rozszyfrowali jego prawdziwej natury, że mogą wyjść na jaw ukryte pobudki jego postępowania, że oszukuje ludzi, ukrywając swoją prawdziwą naturę.

Są ludzie, którzy oskarżają siebie za brak niesienia ulgi ludziom w ich cierpieniach. Czują się odpowiedzialni, np. za głód, choroby i prześladowania panujące na świecie.

Jeszcze inni oskarżają siebie za to, że cieszą się z niewinnych przyjemności, za “obżarstwo”, za dogadzanie sobie, za nadmierną troskę o własne ciało, za własny egoizm itp. Istnieje też forma samooskarżeń, polegająca, jak pisze Horney, na “szukaniu dziury w całym”. Człowiek oskarża siebie za to, że mógł coś jeszcze lepiej zrobić, że mógł się bardziej wysilić, lepiej rozwiązać jakiś problem.

Rezultatem czynionych sobie oskarżeń jest wzrost niepokoju, poczucia winy, wyrzutów sumienia. Uczucia te służą jednocześnie jako “kara”, a karanie siebie jest jedną z cech charakterystycznych osoby mającej zbyt wyidealizowany obraz siebie (Horney, 1978, s. 171-182).

Celowe wystawianie siebie na frustracje

Frustrowanie siebie, odmawianie sobie czegoś, dręczenie siebie to ważne symptomy odczuwania pogardy wobec siebie. Oczywiście, mamy tu do czynienia z zabiegami, z których intencji osoba ujawniająca te zachowania nie zdaje sobie sprawy i zachowaniu swojemu przypisuje zgoła inne motywy.

Najprostszą formą frustrowania i dręczenia siebie jest zakazywanie sobie tego wszystkiego, co sprawia zadowolenie. Chodzi tu o proste przyjemności, jak pójście do kina, teatru, na wycieczkę, zjedzenie czegoś dobrego, poleniuchowanie, kupienie sobie jakiejś ładnej, nowej rzeczy.

Zakazy te są z reguły motywowane bardzo szlachetnie tym, że człowiek nie zasługuje na to, że inni ludzie doświadczają nędzy i biedy.

Jeżeli człowiek mający tendencję do dręczenia i frustrowania siebie nie słucha swoich “nakazów”, zaczyna przeżywać różne odmiany reakcji lękowych, np. bliżej nie określony niepokój, panikę, poczucie winy, przygnębienie.

Inną formą frustrowania siebie jest – pisze Horney – burzenie własnych nadziei. Człowiek gardzący sobą przeżywa stany, w których nachodzą go pesymistyczne myśli, że nigdy nie wyzwoli się z upokarzających sytuacji, nigdy nie będzie lepiej, nie uda mu się zrealizować tego, co sobie zaplanował.

Bardziej złożoną formą dręczenia i frustrowania siebie jest zakazywanie sobie wszelkich wyższych aspiracji, a nawet aspiracji takich, jakie ma większość ludzi. Człowiek odmawiający sobie zaspokajania własnych aspiracji nie czuje się ich godny. Nie czuje się np. godny zająć lepszego stanowiska, lepiej mieszkać, zdobyć uznanie mężczyzn i miłość kobiety.

Jednym ze sposobów obrony przed tą formą dręczenia siebie jest racjonalizacja. Człowiek frustrujący samego siebie powtarza sobie, że to i owo byłoby możliwe, gdyby miał inne warunki, inną pracę, innego szefa, gdyby żył w innym klimacie, w innych układach społecznych.

Występuje też taka forma dręczenia samego siebie, która polega na tym, że człowiek odkłada to, co ma robić, na później. Dręczy się oczywiście z tego powodu, że nie załatwione sprawy piętrzą się, ale właśnie nie załatwianie własnych spraw jest sposobem, którego nieświadomym motywem jest dręczenie siebie.

Do zachowań mających nieświadomy cel frustrowania i dręczenia siebie zalicza Horney reakcje i nastawienia hipochondryczne. Lekkie zapalenie gardła odbierane jest jako symptom gruźlicy, dolegliwości żołądka jako zapowiedź raka, bóle głowy – rozwijającego się guza w mózgu. Jest to forma ciągłego jakby – jak pisze Horney – “zatruwania się”.

Frustrowanie i zadręczanie siebie należy odróżnić, pisze Horney, od zdrowej samodyscypliny i zdolności do powściągu.

Czym innym jest dręczenie siebie i wystawianie na frustracje, a czym innym np. zmniejszenie ilości rozrywek po to, aby więcej czasu zostawić na ważną pracę, czy odmawianie sobie kupowania nowych ładnych rzeczy po to, aby zrealizować później jakąś większą inwestycję.

To, co nie jest zdrową samodyscypliną, cechuje przesada, brak umiaru, kompulsywność działania (Horney, 1978, s. 197-206).

Impulsy i czyny autodestrukcyjne

Horney wymienia wiele różnych zachowań, których nieświadomym motywem jest niszczenie siebie, własnego ciała, sił psychicznych, pozycji społecznej.

Zachowania autodestrukcyjne, mogą mieć formę ostrych, chwilowych napadów lub trwać przez dłuższy czas, mogą występować jako gwałtowne czyny lub tylko jako marzenia i wyobrażenia, dotyczyć mogą spraw ważnych lub błahych.

Najłatwiejsze do zaobserwowania są fizyczne reakcje autodestrukcyjne, skierowane przeciwko własnemu ciału. Przykładem takich zachowań jest obgryzanie paznokci, rozdrapywanie i rozjątrzanie wyprysków i strupów na skórze.

Często przeżywane są zachowania autodestrukcyjne w wyobraźni. Osoba wyobraża sobie, że zadaje sobie rany lub stosuje wobec siebie inne udręki.

Interesującą formą są nagłe impulsy autodestrukcyjne pojawiające się z reguły wtedy, kiedy osoba odczuwająca do siebie pogardę i wrogość nagle uświadomi sobie jakąś swoją wadę czy zahamowanie, które wydaje, się jej szczególnie wstrętne. Wtedy występują gwałtowne impulsy, aby np. wyłupać sobie oczy, poderżnąć gardło, pchnąć nożem w brzuch, skoczyć w dół z jakiegoś wysokiego miejsca. Impulsy te nachodzą i znikają tak szybko, że osoba, która doświadcza, nie może ich zazwyczaj zrealizować.

Niekiedy skłonności do autodestrukcji przybierają formę bardziej zakamuflowaną i wyrażają się jako lekkomyślne, niebezpieczne prowadzenie samochodu, ryzykanckie wyczyny pływackie, alpinistyczne, jako zachowania, w których kompletnie lekceważy się możliwość fizycznego kalectwa i możliwość realnego niebezpieczeństwa.

Istnieje też forma zachowań autodestrukcyjnych, w których osoba rujnuje sobie zdrowie nadużywaniem alkoholu, zażywaniem narkotyków.

Występują też takie zachowania autodestrukcyjne, w których dochodzi do uszkodzenia ciała i zdrowia jakby przypadkowo. Człowiek. będący w kiepskim nastroju łatwiej niż będący w nastroju dobrym kaleczy się, potyka, upada, przycina sobie palce, nie zauważa niebezpieczeństwa.

Istnieją też formy autodestrukcji polegające, na uporczywym chorowaniu i niemożności wyleczenia się z jakiejś choroby.

Ciekawą formą autodestrukcji jest psucie sobie życia i pogarszanie warunków własnej egzystencji. Oto ktoś porzuca nagle działanie, które już zaczęło przynosić konkretne wyniki. Inny porzuca nagle pracę. Ktoś inny prowokuje w sposób nieświadomy konflikty, naraża się wpływowym ludziom i przez to psuje swoje szansę na sukces, na osiągnięcie czegoś.

Tę formę zachowań autodestrukcyjnych wykrywamy przez analizę życiorysu i konstatowanie, czy pewne typowe zachowania pojawiają się kilkakrotnie w typowych sytuacjach, np. nagle porzucanie pracy nad jakimś problemem, prowokowanie osób, od których zależy w jakiś sposób powodzenie i dalsza kariera.

Zachowaniami autodestrukcyjnymi jest także rozluźnianie wewnętrznej dyscypliny, obniżenie wrażliwości na własne stany psychiczne, zaniedbywanie siebie. Przykładem takich zachowań jest nieprzestrzeganie higieny, zarywanie nocy, kiepskie odżywianie się lub przejadanie, nadużywanie alkoholu, niedbanie o wygląd zewnętrzny, niechlujstwo, prowadzenie nieuporządkowanego życia, zaniechania troski o własne zdrowie, ograniczenie życia do najbardziej płytkich i prostackich przyjemności.

Jako reakcja na psychiczne rozprzężenie mogą występować, pisze Horney, różne odmiany reakcji lękowych. Napady panicznego lęku, lęki o charakterze fobii, silny, bliżej nie określony lęk i niepokój (Horney, 1978, s. 210-218).

Oprócz nienawiści i pogardy wobec siebie (a tym samym wobec innych ludzi > kochasz na tyle innych ludzi, na ile kochasz siebie > kochasz bliźniego swego jak siebie samego) oraz związanych z tym zbyt wysokich wymagań w stosunku do siebie, oskarżania siebie, dręczenia i frustrowania siebie oraz agresywności wobec siebie przybierającej różne formy autodestrukcji, ludzi mających zbyt wyidealizowany obraz siebie cechują także inne właściwości i trendy działania.

Ważniejsze z nich to:

  • potrzeba osiągania perfekcji;
  • przesadna, nadmierna, neurotyczna ambicja.

Potrzeba osiągania perfekcji

Potrzeba osiągania perfekcji wyraża się głównie jako potrzeba “bycia doskonałym”. Doskonałym pod każdym względem. Ową doskonałość próbuje osiągać osoba zmierzająca do realizacji zbyt wyidealizowanego obrazu siebie za pomocą stawiania sobie licznych, w zasadzie niemożliwych do zrealizowania nakazów i zakazów postępowania.

Według Horney, główną dewizą tej potrzeby jest: “zapomnij o haniebnej istocie, jaką jesteś, tylko to jest ważne, jaki powinieneś być” (Horney, 1978, s. 87).

Potrzeba osiągania perfekcji wyraża się w tym, że człowiek chce być najlepszym, unikalnym pod każdym względem. Uważa, że powinien być uosobieniem wielkoduszności, taktu, sprawiedliwości, godności, odwagi, bezinteresowności. Mężczyźni uważają, że powinni być doskonali jako mężowie, kochankowie i przewodnicy życiowi.

Inni uważają, że powinni być zawsze pogodni, życzliwi, absolutnie wolni i niczym nie krępowani, nie podlegający pospolitym zachciankom. Jeszcze inni uważają, że powinni być najbardziej inteligentni, najsprawniejsi w rozwiązywaniu problemów życiowych. Są też i tacy, którzy uważają, że powinni odznaczać się idealnym zdrowiem, wytrzymałością, odpornością psychiczną, zdolnością do wykonywania nadzwyczajnych czynów (Horney, 1978, s. 87-105).

Neurotyczna ambicja

Neurotyczna ambicja, pisze Horney, wyraża się w pragnieniach, aby mieć jakieś unikalne właściwości o niezwykłym natężeniu. Jest to duma “fałszywa”. Człowiek jest dumny nie z tego, czym realnie mógłby zostać, ale z tego, co jest nie do zrealizowania. Człowiek o przesadnej neurotycznej dumie będzie się np. szczycił, że jest niezwykle odporny fizycznie i psychicznie, że nie imają się go ciosy życia. Będzie się pysznił tym, że ma niezwykłe szczęście w życiu, że jest ulubieńcom fortuny.

Wyrazem neurotycznej dumy może być przekonanie, że należą się specjalne względy, że wszystko wolno. Osoba owładnięta neurotyczną ambicją może pysznić się tym, że jej moralność jest szczególnie rygorystyczna, że ma absolutne rozeznanie między dobrem i złem. Charakterystyczne dla osób mających neurotyczne ambicje jest to, że nigdy nic przyznają się przed sobą do zranienia tej dumy i stosują różne zabiegi i mechanizmy obronne, które mają tę zranioną ambicję bronić.

Druga charakterystyczna właściwość to ta, że osoba posiadająca neurotyczne ambicje stara się tak zachować i lawirować, aby nigdy nie wystawiać siebie na próbę i nie doznać urazu ambicji, gdyby się coś nie powiodło (Horney, 1978, s. 122-141).

Realizowanie w życiu cech zbyt idealistycznego obrazu siebie, charakteryzującego się nienawiścią i pogardą do siebie oraz nadmierną ambicją i dążeniem do perfekcji, odznacza się pewnymi charakterystycznymi właściwościami zachowania.

Realizowanie tych tendencji w codziennym zwyczajnym życiu, w życiu towarzyskim, zawodowym, rodzinnym, w różnych układach społecznych ma specjalne zabarwienie, co różni je od “normalnego” zaspokajania potrzeb psychicznych.

Dążenia wypływające ze zbyt idealnego obrazu siebie cechuje, zdaniem Horney, NIELICZENIE SIĘ Z REALNYMI MOŻLIWOŚCIAMI. Np. jednostka o neurotycznych ambicjach musi zawsze i wszędzie być w centrum uwagi, być kimś najbardziej atrakcyjnym, najinteligentniejszym, najbardziej oryginalnym; bez względu na to, czy to potrzebne, czy nie, czy to jest możliwe, czy nie, czy sytuacja tego wymaga i czy to jest możliwe do osiągnięcia.

Druga właściwość tych dążeń, potrzeb i działań to ich KOMPULSYWNOŚĆ. Oznacza to, że jednostka NIE MOŻE tego nie robić, że czuje się jakby zniewolona do tego sposobu zachowania.

Trzecią właściwością działań wynikających z realizacji treści zbyt wyidealizowanego obrazu siebie jest NIENASYCONOŚĆ pragnień i działań. Osoba owładnięta neurotyczną ambicją czy dążeniem do perfekcji nie może zaznać spoczynku, nie może uwolnić się od swych potrzeb, chce zawsze i wszędzie dążyć do perfekcji, zawsze i wszędzie być najlepsza, unikalna, nieporównywalna.

Ostatnia wreszcie właściwość tych działań to PRZESADNA REAKCJA NA NIEPOWODZENIE. Człowiek mający zbyt wyidealizowany obraz siebie nie umie przegrywać, ponosić porażek, znosić niepowodzeń.

Osoba realizująca zbyt wyidealizowany obraz siebie panicznie boi się porażki, niepowodzenia. Niepowodzenie wywołuje stany depresji, przygnębienia, rozpaczy, wściekłości na siebie. Niepowodzenie, nawet drobne, wydaje się hańbą, klęską.

Horney dodaje, że wielką rolę w realizowaniu zbyt wyidealizowanego obrazu siebie odgrywa wyobraźnia. Osoba realizująca zbyt wyidealizowany obraz siebie przeżywa wiele swoich działań w wyobraźni. Często wyobrażanie zastępuje działanie. Wyobraźnia karmi i podsyca neurotyczną dumę, dążenie do perfekcji, nienawiść i pogardę wobec siebie. W wyobraźni odbywają się też antycypacje przyszłych działań, a zwłaszcza możliwych niepowodzeń. Obrazy wyobraźni sprowadzają lęk, rozpacz, przygnębienie (Horney, 1978, s. 36-44).

Z przedstawionych tu uwag dotyczących charakterystyk różnych właściwości obrazu siebie wynikają pewne sugestie dotyczące formowania pozytywnego obrazu siebie (pracy nad sobą).

Formowanie dojrzałego, pozytywnego obrazu siebie oznacza osłabienie, eliminowanie i usuwanie ze swojego mniemania o sobie niechęci i pogardy wobec siebie, stawiania sobie zbyt surowych wymagań, zniechęcających, przygnębiających myśli. Formowanie dojrzałego obrazu siebie oznacza także korygowanie nadmiernych ambicji i kompulsywnego dążenia do perfekcji, a także uwalnianie się od negatywnych uczuć, przygnębienia, zawiści, złości, rozczarowania, niewiary, utraty nadziei.

Formowanie dojrzałego obrazu siebie oznacza pracę nad rozwijaniem dobrego, pozytywnego mniemania o sobie, optymistycznego nastawienia do siebie (i automatycznie jako skutek – pozytywne nastawienie do innych ludzi) i rzeczywistości, a także uczenie się aprobaty i akceptacji siebie takiego, jakim się jest, i uczenie się lepszego poznawania swoich słabych i silnych stron, lepszego wglądu w siebie, uczenie się wreszcie zaprzęgania pozytywnych sił, tkwiących w naszym obrazie samego siebie, do rozwoju własnej osobowości.

Praca nad formowaniem własnego obrazu siebie może też dotyczyć “poszerzania” obrazu siebie o jakieś inne nowe, pozytywne właściwości, np. rozwijanie opanowania, powściągu, względnie spontaniczności reagowania, punktualności, stanowczości, odwagi, wytrwałości.

Jak tej pracy podołać, pouczają nas o tym różne sposoby i wskazania formowania pozytywnego obrazu siebie proponowane przez różnych autorów.

(W następnych akapitach przedstawimy wybrane “techniki” pracy nad formowaniem różnych właściwości obrazu siebie, proponowane przez Maltza.)

Literatura:
Stanisław Siek – “Struktura osobowości”