SRV4 – Upadek wczesnej cywilizacji Szarych

Data: DD-MM-RRRR
Miejsce sesji: planeta Ziemia
Dane: Typ 4, sesja monitorowana na odległość
Współrzędne celu: 4923/8216

Dane wstępne wskazywały na złożony cel, na który składał się suchy lad, ciało płynne i sztuczne budowle.

TELE OBSERWATOR: “Widzę kolory niebieski i czarny. Powierzchnie są mokre i błotniste. Chłodno. Czuję smak soli. Unosi się zapach ryb i słychać odgłosy rozbryzgującej się wody”. “Na płaskiej powierzchni znajduje się jakaś budowla. Rysuję ją w szkicu Fazy 3. Powierzchnia wydaje się mokra; to chyba zbiornik wody. Budowla jest mocna.” Monitor każe mi się przemieścić na szczyt budowli. “Pod budowlą wyczuwam silną spiralną energię. Jakby przewód wentylacyjny”. Rysuję kolejny szkic Fazy 3, przedstawiający konstrukcję na powierzchni wody. Pod konstrukcja widać duży wir spiralnej wody, przypominający wir wodny. Woda wokół konstrukcji (na zewnątrz wiru) jest bardzo wzburzona.

MONITOR: “Przejdź do Fazy 4”.

TELE OBSERWATOR: “W porządku. Jestem teraz w matrycy. Nie ma wątpliwości. To jest wir. Pełno tu wody i dużo mocy. Są tu również jakieś istoty. Odnoszę wrażenie, że wykonują określoną robotę związaną z przystosowaniem środowiska”. “Posuwam się w kierunku wiru. Uwalnia się tu ogromna energia spowodowana olbrzymią objętością wody. Wir zasysa w dół”. “Te istoty przypominają ludzi. Wchodzę teraz na konstrukcję. To jakiś obiekt ET, może statek, ale niekoniecznie kosmiczny. Wracam do istot. Ich praca związana jest z oceanami. Dotyczy zróżnicowania ryb w zależności od środowiska oceanicznego. Chodzi o uratowanie lub przechowanie czegoś, albo przygotowanie się do jakiejś zmiany. Wyczuwam pewien niepokój związany z niszczeniem środowiska biologicznego”. “Jestem teraz w budowli, przyglądam się jej od wewnątrz. Znajduje się tu komputer czy tablice kontrolne, ale nie tak skomplikowane jak na innych statkach ET. Wygląda na to, że wnętrze statku jest gościnne i sterylne. Pachnie czystością”. “Przyglądam się teraz istotom. To z całą pewnością humanoidzi. Przybliżam się. Przypominają Szarych, chociaż w ich wyglądzie jest jakaś różnica. Nie mają takich dużych oczu, ale to na pewno Szarzy. Ich oczy są zapadnięte”. “Chyba mnie zauważyli. Wydają się zaskoczeni moją obecnością. To niezwykłe. Nigdy przedtem nie dziwiłem żadnego Szarego”. “Mam wrażenie, że odnoszą się do mojej wizyty z szacunkiem i że zostali pouczeni przez zwierzchników, żeby ze mną współpracować”.

MONITOR: “Co możesz powiedzieć na temat ich ubrania? Co oni noszą?”

TELEOBSERWATOR: “Mają na sobie uniformy, a nawet insygnia. Szkicuję je teraz. Hmm. Takie same insygnia widziałem na mundurach Szarych, którzy uratowali Marsjan na Marsie. Coś o kształcie serca z wężem w środku. Insygnia te są symbolem ich jednostki albo korpusu”. “Wnikam teraz do ich umysłów. Czuję jakąś pustkę, tak jakby moje rozumienie nie pasowało do ich mentalności. Ale to poczucie pustki nie jest tak silne jak w przypadku Szarych, z którymi miałem do czynienia wcześniej”.

MONITOR: “Spróbuj wydobyć od nich informację, gdzie przebywają”.

TELE OBSERWATOR: “W porządku. Są trochę zaniepokojeni. Obawiają się, że taka informacja mogłaby spowodować jakieś zamieszanie i być może przysporzyłaby im kłopotów. Nie naciskam, ale czuję, że mógłbym to zrobić. W każdym razie nie jest to Ziemia”. Monitor każe mi się przemieścić do macierzystego portu statku. “Mam coś na kształt miasta, o dużych przestrzeniach, które widać z mojej obecnej perspektywy. Są tu budynki, gładkie i błyszczące. Wiele budynków kończy się szpicem, jak wieże. Unosi się cierpki zapach sadzy. Odbieram silne AOL, że to jest dom Szarych”.

MONITOR: “Zbadaj znaczenie insygniów na mundurach”.

TELE OBSERWATOR: “Insygnia stanowią symbol korpusu ratowniczego. Wydarzyła się jakaś katastrofa, klęska i ta jednostka próbuje coś uratować. Wyczuwam wyraźnie, że ta konkretna jednostka lub korpus ma swoje początki w okresie upadku wczesnej cywilizacji Szarych”.

MONITOR: “Zbadaj ten upadek”.

TELE OBSERWATOR: “Poczekaj. Czuję zapach spalenizny, ostry i śmierdzący. Tu następuje jakieś ogromne zanieczyszczenie środowiska”.

MONITOR: “A co z ich przewodnictwem?”

TELE OBSERWATOR: “To społeczeństwo Szarych ma orientację bardzo egoistyczną. Zinstytucjonalizowało pogoń za zyskiem. Panuje przekonanie, że to normalne brać, czego się pragnie, nie zważając w ogóle na dobro ogółu. Odbieram dziwne AOL. Wydaje mi się, że w sub przestrzeni nastąpił jakiś bunt. Zapiszę to jako AOL linii sygnału. ‘coś podobnego do Buntu Lucyfera (Niektórzy tele obserwatorzy uzyskali dane, z których wynika, że Lucyfer i Szatan są (a może byli) dwiema prawdziwymi, oddzielnymi istotami zamieszanymi w wojnę w sub przestrzeni, co nie wyszło im na dobre. Wcześni mistycy najwyraźniej widzieli niektóre z tych wydarzeń i odnotowali je w swoich pismach. Później włączono je do wierzeń religijnych.)”.

MONITOR: “Po prostu to zapisz. Nie próbuj niczego interpretować. Idź dalej. Zbadaj pojęcie klęski/ ratunku / wyzdrowienia”.

TELE OBSERWATOR: “Społeczeństwo same zmobilizowało korpus ratowniczy. To ci, którzy nosili insygnia. Poczekaj, coś się zmienia… Złapałem teraz bezpośredni kontakt z Szarym, który ma za zadanie pomóc mi zrozumieć, co się dzieje. Spostrzegł, że jestem trochę zdezorientowany w tej sesji i uważa, że Szarzy powinni wyjaśnić mi najważniejsze sprawy. Znowu widzę budynki. Robię teraz lepszy szkic tego miejsca”. “Podążając za sygnałem, skupiam się na upadku środowiska. Ma tu miejsce totalne zanieczyszczenie. Te istoty dosłownie pływają w swoich odchodach. Cała ich świadomość skierowana jest na samozadowolenie”. “Badam teraz kwestię seksu. Wygląda na to, że ma on dla nich znaczenie podstawowe”. “Teraz jedzenie. Jedzenie produkuje się masowo. Dużo istot trzeba wyżywić, dosłownie biliony. Z czasem jedzenie na skutek stosowania nowoczesnych technologii zaczęło odbiegać od pożywienia naturalnego. Pierwotnie źródłem pożywienia były oceany. Wydaje mi się, że oni jedzą ryby”. “Znowu podążam za sygnałem. Czuję, że te istoty uległy demoralizacji z powodu jakiejś sub przestrzennej wojny. Tak jakby uwiódł je jakiś arogancki, buntowniczy i bardzo potężny przywódca. Potem poczuli się zdradzeni, ale zniszczenie posunęło się już za daleko. Sami musieli leczyć się z ran”. [Ten przywódca to osobnik lub grupa osobników o naturze demonicznej, którzy przebywają na poziomie astralnym. Stamtąd manipulują i okradają istoty z poziomu fizycznego z ich energii życiowej. Podobny mechanizm jest realizowany w odniesieniu do cywilizacji ludzi na tej planecie przed element demoniczny z poziomów mentalnego i astralnego. Uwiedzenie emocjonalne, kuszenie do złego, przejęcie kontroli, manipulacja, kłamstwo, oszustwo, kradzież energii życiowej, wykorzystywanie słabych stron ofiar agresji.]

MONITOR: “W porządku. Zakończmy sesję”.

TELE OBSERWATOR: “A celem było…?”

MONITOR: “Szarzy – wczesna cywilizacja”.

Przedstawione powyżej dane zostały potwierdzone w sesji solo (dane Typu 1), którą przeprowadziłem i nagrałem sześć miesięcy później. Podczas poprzedniej sesji widziałem bardzo przeludnione i zanieczyszczone miasto. Panująca w świecie Szarych atmosfera wydawała się przykra, według norm ziemskich nawet zgryźliwa i to było nienaturalne.

Jeśli chodzi o samych Szarych, to w ich wczesnym społeczeństwie odnotowałem pewne wyrażenia dźwiękowe. Z ich ust wydobywały się ciekawe, szczebiocące dźwięki. Odniosłem też wrażenie, że psychika Szarych tamtej ery była bardziej zbliżona do psychiki ludzkiej.

Wcześniejsi Szarzy mieli oczy mniejsze niż Szarzy działający obecnie na Ziemi.

Ich skóra była jasna i gładka, i marszczyła się pod wpływem dotyku. Nie zauważyłem u nich żadnych włosów. Co do seksualności, wcześni Szarzy odznaczali się bardzo silnym temperamentem, co zawężało ich wrażliwość na inne sfery życia. [i to zostało wykorzystane przeciwko szarym przez element demoniczny z poziomu astralnego i mentalnego; podobnie, jak teraz w stosunku do obecnej cywilizacji ludzi]

W trakcie poprzedniej sesji zobaczyłem też, że dzieci Szarych mają kłopoty zdrowotne w wyniku zanieczyszczeń środowiska. Szarzy zaczęli odczuwać problemy związane z prokreacją. Rodzili się, lecz z wielką trudnością. Poza tym, nie zdawali sobie dokładnie sprawy z sytuacji, w jakiej się znaleźli. Oni stanowili społeczeństwo dość naiwne, jeśli idzie o świadomość własnych problemów.

Podobnie jak ludzie dzisiaj.

Po monitorowanej sesji, zdecydowałem się już po raz trzeci obrać ten sam cel, aby uzupełnić parę istotnych szczegółów, które umknęły mi wcześniej. Tak więc, w warunkach Typu 1 ponownie namierzyłem cel “Szarzy – wczesna cywilizacja”.

Na początku sesji ponownie zlokalizowałem wir w oceanie, który widziałem w czasie sesji monitorowanej. Bardziej szczegółowe badanie ujawniło, że było to urządzenie do produkcji pożywienia. Skupiając się na Szarych w budowli stwierdziłem, że według ziemskich norm, mają dość małe genitalia. Zarówno mężczyźni jak i kobiety pracowali razem. Jak się wydawało, panowały partnerskie układy. Prowadzili co najmniej ożywione życie seksualne. Rzeczywiście.

Aktywność seksualna ludzi zdecydowanie blednie wobec seksu Szarych. Pod względem częstotliwości współżycia, jak i ilości partnerów. Szarzy mieli znakomicie rozwiniętą telepatię, co znacznie wzbogacało akt seksualny.

Co do samego świata, w którym żyli – to zauważyłem, że została skażona atmosfera. Zdrowie Szarych było wystawione na duże niebezpieczeństwo, nie tylko z powodu zanieczyszczenia, lecz również wskutek promieniowania.

W tym punkcie sesji solo, zacząłem badać przyczynę problemów Szarych ze środowiskiem. Było jasne, że zaszła jakaś pomyłka ewolucyjna. Skupienie się na osiąganiu samozadowolenia doprowadziło do dysfunkcji w zachowaniu ogromnej większości Szarych. Wydaje się, że nie istniało nic, co mogłoby zrównoważyć pęd w kierunku fizycznej przyjemności, jaki dominował w ich psychice. [tylko konsumpcja i bezmyślność – analogia do obecnej cywilizacji ludzi na tej planecie]

Podążając dalej za sygnałem, skupiłem się na duchowości. W tym momencie sesja uległa zmianie. Zacząłem dostrzegać świetlaną istotę z sub przestrzeni. Czułem, że ta bezpostaciowa istota była bardzo potężna w jakiś nie znany mi sposób. Początkowo dostrzegałem w niej zarówno ciemne jak i jasne miejsca, przy czym sama istota nie wydawała się życzliwa.

Następnie skoncentrowałem się na czynnikach zewnętrznych, odpowiedzialnych za problemy Szarych i doznałem przemieszczenia. Znalazłem się w miejscu, które potrafię opisać jedynie jako warstwę życia sub przestrzeni, w którym przebywały tłumy istot niefizycznych. W tej warstwie życia panował ogromny ruch, przypominający scenę z Grand Central Station na Manhattanie w godzinie szczytu. Ogrom tej aktywności i chaos, jaki panował w tej warstwie życia, był przytłaczający. Badając związek między tymi sub przestrzennymi istotami a Szarymi, doszedłem do wniosku, że istoty owe były Szarymi przed ich narodzinami w ciałach fizycznych.

Odkryłem strukturę organizacyjną wśród istot zamieszkujących sub przestrzeń.

Podążając w tym kierunku odkryłem, że panuje u nich sztywny i hierarchiczny porządek społeczny. Kontrola ich życia w ramach tej hierarchii miała nieomal charakter wojskowy. Otrzymywali rozkazy i wypełniali je. Co dziwne, nakazywano im pobłażanie samym sobie i unicestwienie. Zarówno w sub przestrzeni, jak i po narodzinach fizycznych. [kodowanie autodestrukcji przez manipulatora]

Idąc dalej za sygnałem, natrafiłem na przywództwo organizacji. Znalazłem się w centrum, dowodzenia i kontroli sub przestrzeni. W tym czasie było tam około dziesięciu istot. Wydawało się, że cztery lub pięć z nich sprawuje większą władzę niż pozostałe. [Podobnie jak tutaj na tej planecie – jest grupa przestępców, którzy kontrolują wszystkich i służą swojemu zwierzchnikowi.]

Wewnętrzny układ budynku zorganizowany był na podobieństwo biura i stało się jeszcze bardziej oczywiste, że dominuje tu sztywny wojskowy rygor. Podążałem dalej za sygnałem, aż dotarłem do przywódcy organizacji. Była to ta sama bezpostaciowa istota o jasnych i ciemnych cechach, którą widziałem wcześniej.

Wniknąłem do jej umysłu i stwierdziłem, że jest on niewiarygodnie mroczny. Coś tu nie grało. Tak jakby istota ta była psychicznie chora. [Pasożyty moralne z reguły są chore psychicznie.]

Zacznę od tego, że patologicznie bała się śmierci. W swoim sposobie myślenia uważała, że walka militarna i podbój są koniecznymi elementami przetrwania. Wiedziała, że zostały popełnione błędy i bała się kary. Przywódca ten zdawał się być niezdolny do obmyślenia planu pojednania, bowiem na przeszkodzie stał jego strach. Potem stało się dla mnie jasne, że był on terrorystą.

Badając dalej umysł sub przestrzennego terrorysty dowiedziałem się, że miał zamiar zniszczyć świat Szarych. Jego celem było zaszczepienie strachu w innych częściach królestwa, co osłabiłoby siły opozycji. Strach był jego kluczową bronią. [Strach wywoływany u ludzi też jest podstawą sukcesu do przejęcia pełnej kontroli nad ludźmi.]

Intencje przywódcy można by wyrazić, porównując dusze Szarych do zakładników, przetrzymywanych w czasie kryzysu. Ów ciemny umysł chciał wynegocjować układ, dający mu prawo do zachowania osobowości, a jednocześnie dokonywania w niej dowolnych zmian. Sprawowałby kontrolę nad swą własną dominacją. Chciał uczynić się władcą – absolutnym dyktatorem.

Naprawdę przywódca pragnął uwielbienia swojej osoby [kult własnej osoby i żądanie od innych kultu własnej osoby – typowa cecha natury demonicznej].

Potrzeba ta wiązała się ze słabością w strukturze jego osobowości. Potrzebował on uwielbienia, żeby dopomóc swej rozdartej osobowości. Miał problemy z niską samooceną. [Psychopatyczna psychika – krzywdzenie innych ma spowodować lepsze samopoczucie, co jest związane z kradzieżą energii życiowej od ofiar; pasożyt zdegenerowany moralnie nie potrafi samodzielnie wygenerować własnej energii życiowej, którą zabiera swoim ofiarom.]

Gdy dokonywałem obserwacji to poczułem, jak istota ta zwraca na mnie swoją uwagę. Żeby mnie odnaleźć, musiała przenieść się w czasie i przestrzeni. [Co oznacza, że wszystkie zdarzenia we wszechświecie dzieją się równocześnie w wielu kombinacjach równoległych w zależności od podjętych decyzji, ale są sekwencyjnie przesunięte w tzw czasie.]

Potem poczułem jak “zstępuje” do mojego biura, niczym ciemna plama i otacza mnie siedzącego przy biurku.

Ku swojemu zaskoczeniu, nie czułem żadnego strachu. Ja po prostu badałem tą istotę, a ona badała mnie. Po paru sekundach obserwacji, może po trzydziestu sekundach, odeszła. Byłem dla niej byle kim, istotką bez znaczenia, która nie zagraża jej działalności czy rządom. Krótko mówiąc byłem dla niej chwastem, śmieciem.