Szacowanie poziomu energii moralnej

Motto:

“Jeśli nie jesteś w stanie bezpośrednio zważyć małpy, oszacuj jej ciężar z zakrzywienia gałęzi, którą ona sobą ugina.”

Potencjał zasobu wolnej woli (oznaczony jako: m) zwiększa się z powodu wypełniania praw moralnych, czyli realizowania filozofii doskonalenia siebie (automatyczny skutek: doskonalenie swojego otoczenia, harmonia) nazywanej TOTALIZM.

Potencjał zasobu wolnej woli zmniejsza się z powodu omijania praw moralnych, czyli realizowania filozofii pasożytnictwa (degradowania siebie – automatyczny skutek: degradowanie swojego otoczenia, chaos) nazywanej PARASITYZM.

Potencjał zasobu wolnej woli (ZWoW) w naturalny sposób jest skutkiem ubocznym poziomu rozwoju wewnętrznego (uwrażliwienia i wysubtelnienia, czyli zaniku ordynarności i prostactwa). Wyższy poziom rozwoju wewnętrznego powoduje automatyczny wzrost potencjału zasobu wolnej woli, który jest niezbędny do życia.

Człowiek o wysokim poziomie rozwoju wewnętrznego automatycznie wypełnia prawa moralne, ponieważ próba ich niewypełniania powoduje uciążliwość – jest ona psychicznie (duchowo) bardzo niewygodna, jest męcząca i przeszkadza w utrzymaniu się spokoju wewnętrznego – jest przeciwna naturze takiej osoby (można to porównać do noszenia na swoich nogach za ciasnych butów).

Większość intelektów, które spotykamy w swoim życiu (tj. ponad 90% z nich) posiada swoje “m” zawarte w bardzo wąskich granicach, od około m = 0,15 do około m = 0,55 (średnia: m = 0,35).

Ludzie, których “m” spada poniżej wartości m < 0,15 są przygnębieni oraz niezdolni do zrealizowania jakiegokolwiek swojego zamiaru.

Ludzie, których “m” osiąga wartość m = 0 umierają w bardzo nieprzyjemny sposób (zaduszenie moralne w wyniku zaniku potencjału moralnego, zaniku zasobu wolnej woli).

Ludzie, których “m” przekracza wartość m = 0,6 doświadczają rzadkiego stanu, jaki określa się jako “nirwana” wynikająca z bardzo dużego potencjału energii zasobu wolnej woli. “Nirwana” NIE jest efektem zażycia narkotyków (halucogenów) – jest to oszustwo, którego celem jest degradacja ludzi przez wrogów rasy ludzkiej i zepchnięcie ludzi w dół pola moralnego przez wrogów rasy ludzkiej.

Warto zwrócić uwagę na to, że zmiana czyjegoś “m” jedynie o wartość wynoszącą około 0,05 (tj. o 5%), w sensie moralnym czyni ogromną różnicę jakościową i powoduje drastyczną zmianę zachowania tego intelektu. Zwiększenie czyjegoś “m” o wartość około 0,2 (tj. o 20%), może wymagać całych miesięcy ogromnie ciężkiej pracy (pracy nad sobą).

Wartość m = 0,35 jest dosyć interesująca. Stanowi ona bowiem granicę pomiędzy ludźmi, którzy posiadają pozytywne atrybuty wyższego zakresu wartości “m” (tj. od m = 0,35 do m = 0,55 – i dlatego są oni bardzo przyjemni), a ludźmi, którzy posiadają swoje “m” w dolnym zakresie wartości (tj. w zakresie od m = 0,15 do m = 0,35 – i dlatego są oni nieprzyjemni i nie lubiani przez innych). Ludzie których wartość “m” kształtuje się na poziomie owych m = 0,35 są zwykle bardzo neutralni.

======

A. Wskaźniki oceny potencjału zasobu wolnej woli proporcjonalne do “m”

(im bardziej dominująca jest obecność danego wskaźnika u jakiegoś intelektu, tym wartość “m” u owego intelektu wznosi się powyżej średniej wartości m = 0,35).

1. Spokój wewnętrzny.

Im większy spokój wewnętrzny, tym większy zasobu wolnej woli. Jest on proporcjonalny do poziomu rozwoju wewnętrznego. Oczywiście, im wyższy poziom rozwoju wewnętrznego, tym większy spokój wewnętrzny, który wynika z coraz lepszego kontaktu z własnym Głosem Wewnętrznym (Intuicją) oraz Wszechobecnym. Kłamstwem jest, że wtedy człowiek traci swoją indywidualność. Człowiek, który osiąga coraz wyższy poziom rozwoju wewnętrznego – staje się coraz bardziej indywidualny mimo, że zaczyna być jednością ze wszystkim.

2. Poziom szczęśliwości jako skutek spokoju wewnętrznego.

Dla indywidualnych osób najlepszym uzewnętrznieniem szczęśliwości jest częstość, z jaką się one radośnie śmieją.

Można również zauważyć, iż ludzie szczęśliwi zachowują przyjemny wyraz twarzy i postawy swojej poparty jakością swojej aury myślowo – emocjonalnej, którą można odebrać i zobaczyć. Wszystko to, co znajduje się we wnętrzu człowieka, znajduje swoje uzewnętrznienie w tym, co dany człowiek robi, jak się zachowuje, jakie są owoce jego działania, czy robi komuś przykrość, czy stawia kogoś w niewygodnej sytuacji, czy jest życzliwy dla innych żyjących ludzi czy stworzeń, czy cieszy go szczęście innych, czy potrafi on działać bezinteresownie (bez chęci otrzymania jakiejkolwiek zapłaty za swój wysiłek) etc.

Natomiast dla intelektów zbiorowych (np. państw, instytucji, czy rodzin) – to jest średnia częstość, z jaką na ich terenie można spotkać kogoś swobodnie roześmianego. Jeśli więc po wejściu do jakiejś instytucji, wśród jej licznych pracowników nie zauważymy nikogo, kto by się śmiał, wówczas rekomendacja totalizmu stwierdza, że należy unikać zatrudnienia się w tej instytucji. Ponieważ niemal z całą pewnością praktykuje one instytucjonalne pasożytnictwo (prawdopodobnie poziom zasobu wolnej woli w takiej instytucji kształtuje się poniżej m = 0,3 – i dlatego gotowa jest nas moralnie wyczerpać, jeśli się w niej zatrudnimy).

Podobnie, jeśli po odwiedzeniu jakiegoś kraju nie spotkamy żadnej dorosłej miejscowej osoby, która śmiałaby się i żartowała spacerując z kimś po ulicach jego miast, również powinniśmy wziąć to jako ostrzeżenie i unikać dłuższego przebywania w tym kraju.

Podczas stosowania tego wskaźnika powinno jednak być brane pod uwagę, że musimy odróżniać śmianie się (jako wyraz wewnętrznej szczęśliwości i poczucia humoru) od uśmiechania się do kogoś, jako wyraz grzeczności lub nawyk kulturowy (ale łatwo jest wyczuć fałsz promieniujący z aury myślowo – emocjonalnej).

Wszakże niektóre kultury, np. wszystkich narodów z południowo – wschodniej Azji, a także anglosaskie (np. USA czy Nowa Zelandia) posiadają uśmiech kulturalny, który dla każdego obcego, oni nakładają na usta, jak szminkę. Uśmiech ten oczywiście nie jest wcale wyrazem wewnętrznej szczęśliwości.

Podobnie istnieją też osoby (zwykle o bardzo niskim zasobie wolnej woli), które wyrobiły w sobie głośny śmiech spazmatyczny. Odruchowo głośno się śmieją takim śmiechem co kilka minut w sposób podobny, jak niektórzy ludzie co jakiś czas nawykowo wzdychają, cmokają, czy wymawiają jakieś słowo. Oczywiście taki śmiech spazmatyczny również nie jest oznaką czyjejś szczęśliwości (a raczej jest on wskaźnikiem bardzo niskiego poziomu czyjegoś zasobu wolnej woli).

3. Poczucie humoru.

Poczucie to zawsze jest proporcjonalne do potencjału zasobu wolnej woli. Dlatego osoby, rodziny, instytucji i państwa o niskim “m”, wykazują niskie poczucie humoru. Z kolei kiedy ich “m” wzrasta, ich poczucie humoru również rośnie.

Z powodu owej cechy humoru, praktycznie w rodzinach, instytucjach, czy państwach, które posiadają niski poziom energii moralnej, niemal nikt nie żartuje, nie mówi dowcipów, czy płata figli (które nikogo nie krzywdzą). Nawet najbardziej niewinny żart pozostawia kogoś urażonego.

Z kolei osoby o niskim zasobie wolnej woli nie są w stanie roześmiać się nawet po usłyszeniu najlepszego dowcipu lub żartu. Gdy zasób ten jest u nich szczególnie niski, każdy dowcip czy żart (a nawet zwrócenie się w formie rozmowy – wystarczy nieprzemyślany gest, nieprzemyślana wypowiedź) zaczynają traktować jako aluzję do siebie (doszukują się ataku potępiającego ich osobę) i obrażają się na opowiadającego lub atakują tą osobę (napastliwość, pogarda, złość, agresja, potępianie).

Natomiast w miarę jak ten zasób w nich wzrasta, ludzie stają się weselsi, żartują. Ich tolerancja i elastyczność wzrasta, od których zależy relacja pomiędzy ludźmi etc.

4. Pogoda ducha, optymizm, wigor.

Osoby i narody o wysokim “m” posiadają unikalną zdolność do nieograniczonego generowania stanu swojej osobowości, jaki po angielsku nazywany jest z użyciem jednego słowa “cheerfulness”, natomiast w języku polskim nie posiada on jednosłowowego odpowiednika, stąd nazywany musi być wielosłownymi wyrażeniami w rodzaju: pogoda ducha, optymizm, wigor, dziarskość, energia, niestrudzoność itp.

Najlepszym jego zdefiniowaniem byłoby, iż jest on dokładnym przeciwieństwem depresji.

Osoby emanujące ten stan mają unikalną zdolność rozświetlania i podnoszenia na duchu wszystkich, którzy znajdują się w ich pobliżu. Intensywność emanowania tego stanu wzrasta proporcjonalnie ze wzrostem poziomu “m”.

5. Tolerancja (i elastyczność).

Tolerancja, jaką wykazują poszczególne intelekty, jest zawsze proporcjonalna do ich “m”. Im wyższe “m”, tym wyższa jest tolerancja. Dlatego ludzie, instytucje oraz kraje, które mają wysokie “m”, są także wysoce tolerancyjne w stosunku do kogoś krytykującego coś, co ich dotyczy.

Jednocześnie, kiedy tylko czyjeś “m” spadnie poniżej poziomu m = 0,35, tolerancja takiego intelektu się kończy i zaczyna on uciskanie innych (agresja), co jeszcze bardziej eskaluje spadek jego “m”.

6. Konsystencja (im wyższy poziom rozwoju wewnętrznego – tym większy “ciężar gatunkowy”).

Intelekty, które osiągnęły wysokie “m”, wykazują również wysoką konsekwencję, niezmienność, stałość i zdecydowanie wszystkich swoich poglądów, dążeń, upodobań, przyjaźni, partnerstw, itp. Im wyższe czyjeś “m”, tym wyższa konsystencja takiej osoby.

Dzięki konsystencji tylko intelekty o wysokim “m”, potrafią zdobyć się na długofalowe działania; utrzymują te same upodobania przez długie okresy czasu; dokonują długofalowych planów, które potem konsekwentnie realizują; nie zmieniają poglądów ani decyzji, jak chorągiewki na wietrze; potrafią naprawiać i użytkować tą samą maszynę przez długie okresy czasu; posiadają długoletnich stałych partnerów i kooperantów, którzy są ważniejsi od partnerów czy kooperantów dopiero co poznanych; itp.

Ludzie o bardzo niskim “m”, są jak chorągiewki na wietrze – zmieniają oni swoje stanowisko zawsze wtedy, kiedy tylko “wiatr” ulega zmianie. Cieszą się wszystkim jedynie wtedy, kiedy jest to nowe. Przestają być zdolni do używania urządzenia, które zaczyna wykazywać jakiś problem. Bez przerwy też zmieniają przyjaciół, partnerów, kooperantów itp.

7. Poziom praworządności.

Im mniejszy zasób wolnej woli, tym mniej ten intelekt jest skłonny przestrzegać prawa, którego złamanie nie uderzy w niego samego z powrotem bezpośrednio (efekt bumerangu).

Ich przykładami są wszelkie prawa: prawa natury, prawa moralne, prawa ekonomiczne, prawa społeczne, prawa nałożone przez przywódców i władze itp. – np. zakaz kradzieży, zakaz śmiecenia, kodeks drogowy, zakaz łapówkarstwa, zakaz palenia w miejscu publicznym itp.

Nie należy mylić owych praw, których łamanie nie uderza bezpośrednio w łamiącego, z prawami w jakich nieodwołalną reakcję i karę ludzie ci szczerze wierzą, np. prawami religijnymi, indoktrynacja.

Stąd ludzie, rodziny, instytucje oraz kraje o bardzo niskim poziomie energii moralnej, wykazują tendencję do łamania takich praw. Jest to ich standardowe zachowanie. Przestrzegają jedynie prawa wtedy, kiedy ktoś ich zmusza, aby je przestrzegać – np. przestrzegają owe prawa nałożone przez swoich przywódców jedynie, gdy patrzy na nich policjant. Gdy zaś czują, iż nikt ich nie może przyłapać i ukarać, wtedy łamią te prawa nagminnie i nie liczą się zupełnie z innymi ludźmi.

Odwrotna sytuacja dotyczy osób o wysokim “m”.

Oczywiście, z poziomem praworządności wiąże się też przestępczość. Stąd intelekty o niskim “m” są równocześnie siedliskiem wysokiej przestępczości. Jeśli więc przestępczość jakiegoś kraju wzrasta, jest to zawsze nieomylnym znakiem, że jego zasób wolnej woli spada.

Niektóre filozofie istniejące na tej planecie wyrabiają u swoich wyznawców nawyk i przekonanie, że prawa i odczucia innych ludzi są czymś, na co należy zwracać uwagę tylko ze względu na osiągnięcie korzyści materialnych. – A nie dlatego, że jest to wysoce niemoralnie i nieetycznie. Oczywiście przy takiej tradycji i nastawieniu, wyznawcy tych filozofii nigdy nie zdobędą się na życie w zgodzie z prawami moralnymi.

8. Wiara w innych ludzi (zaufanie do innych) i działanie w oparciu o tą wiarę.

Im wyższy zasób wolnej woli, tym bardziej: osoba, instytucja lub kraj – skłonny jest dać wiarę stwierdzeniom słownym ludzi i postąpić zgodnie z tym, co ludzie ci w swych stwierdzeniach zadeklarują.

Z kolei kiedy zasób wolnej woli zaczyna zmniejszać się, równocześnie stwierdzenia ludzi przestają się liczyć – maleje zaufanie. Znaczenia nabierają wtenczas: wytyczne, procedury, dokumenty oraz wszystkie “dowody” na papierze, które można potem przedstawić. I w ten sposób usprawiedliwić swoje działanie. Tj. przy niskim zasobie wolnej woli typowy przepływ inspiracji “od dołu ku górze” zastępowany jest przez przepływ nakazów “od góry ku dołowi”. Przestaje mieć znaczenie to, co ludzie chcą. Przestają się liczyć oświadczenia ludzi. A zaczyna mieć znaczenie tylko system władzy – i “dowody”.

Np. lekarz nie uznaje osoby za chorą, jeżeli odgórnie uznane i zatwierdzone testy, takie jak np. temperatura czy odczyn moczu, nie dostarczą mu papierkowego dowodu. Jeśli jednak osoba ta pechowo jest chora, a nie można tego stwierdzić za pomocą oficjalnych testów, wtedy albo zmusza się ją, aby udowodniła swoją chorobę. Lub stwierdza się, że jest ona zdrowa. Albo po prostu odmawia się udzielenia jej pomocy medycznej.

Oczywiście, owa tendencja do ignorowania ludzi rozciąga się na wszelkie aspekty życia.

======

B. Wskaźniki odwrotnie proporcjonalne do “m”

(im bardziej dominująca jest obecność w kimś danego wskaźnika, tym niższe jest “m” u owego intelektu; tym bardziej wartość “m” u tego intelektu ześlizguje się poniżej granicznej wartości m = 0,35).

1. Hałaśliwość (pozoranctwo – pozory – “nawet butów się nie wyczyści za pomocą mówienia”).

Dosyć trudno jest uzasadnić związek pomiędzy czyjąś hałaśliwością a moralnością odzwierciedlaną zasobem wolnej woli. Związek ten jednak istnieje.

Odnotowany on został także przez mądrość ludową wielu narodów, która utrwaliła go w licznych przysłowiach. Przykładowo wyrażają go takie przysłowia jak angielskie “Empty vessel makes the most noise” (tj. “Puste naczynie czyni najwięcej hałasu”), malezyjskie “Penyu bertelur beribu-ribu seorang pun tiada tahu, ayam bertelur sebiji pecah khabar sebuah negeri” (tj. “Żółw znoszący tysiące jaj czyni to w milczeniu, podczas gdy kura znosi jedno jajko i cała wieś musi wiedzieć”), czy polskie “Cicha woda brzegi rwie” (“Cicha woda głębią płynie”) oraz “Ta krowa, co najwięcej ryczy, mleka wcale nie daje”.

Hałaśliwość ma związek również z utwierdzanym od dzieciństwa brakiem szacunku dla innych, brakiem poszanowania prawa innych do spokoju, brakiem taktowności, zwykłą arogancją oraz podświadomą chęcią odwrócenia uwagi od własnej niezdolności do dokonania czegokolwiek samemu. Im niższe czyjeś “m”, tym większa hałaśliwość, tworzenie zamieszania wokół własnej osoby – gra pozorów mających maskować własne niedomagania.

Aby więc oszacować “m” u jakiegoś intelektu grupowego (np. u instytucji) wystarczy sprawdzić u niego poziom hałasu w pomieszczeniu pełnym ludzi, w którym jednak powinna panować cisza.

Natomiast dla całych państw, poziom ten można ocenić po nocnym hałasie w miejscach o gęstej populacji, w których jednak powinna panować cisza (np. w osiedlach mieszkalnych itp.).

Rekomendacja totalizmu w odniesieniu do hałaśliwych jest bardzo jednoznaczna. Stwierdza ona: “Trzymaj się z dala od osób, które generują głośny hałas na wiele sposobów równocześnie, tj. głośno mówią, często krzyczą i wykonują wszystko w sposób bardzo hałaśliwy. Szczególnie w miejscach i sytuacjach, gdzie takt, troska i moralność nakazywałyby ciszę.

Pod względem moralnym posiadają oni bowiem jakiś poważny problem.

Unikaj pracowania w hałaśliwych instytucjach oraz długotrwałego przebywania w hałaśliwych krajach.

2. Depresja (otępiałość, brak wigoru).

Częste wpadanie w depresję jest jednym z najlepszych wskaźników, że czyjeś “m” raptownie spada poniżej poziomu, jaki uważać możemy za bezpieczny. Stąd osoby o niskim stanie swego “m”, bez ustanku zdają się znajdować w stanie chronicznego przygnębienia i w swym życiu przechodzą od jednej depresji do drugiej. Jeśli więc ktoś zauważy u siebie lub u innych, tendencję do popadania w depresję, powinien to traktować jako sygnał alarmu oraz pilnie uruchomić starania mające na celu powiększenie swojej wolnej woli.

3. Sarkazm i uszczypliwość.

Aczkolwiek sarkazm i poczucie humoru zewnętrznie wyglądać mogą bardzo podobnie, faktycznie jest zasadnicza różnica pomiędzy nimi.

Sarkazm jest wyśmiewaniem się z kogoś lub czegoś, a w podtekście znajduje swój wyraz potępienie, pogarda, złośliwość, zazdrość, niechęć etc. Nigdy nie obejmuje lub dotyczy samego jego dawcy. Ponadto, jeśli przypadkiem zostanie odwzajemniony, zwykle wywołuje natychmiastową obrazę twórcy sarkazmu i jego agresywność. Im bardziej złośliwy i napastliwy jest czyjś sarkazm, tym niższe jest “m” owego intelektu.

Poczucie humoru służy rozweseleniu, a więc uczynieniu kogoś szczęśliwszym. Nikt ani nic nie doznaje uszczerbku z uwagi na istnienie szacunku i skromności. A twórca humoru może śmiać się ze samego siebie. Co daje informację, że jego obraz samego siebie (fundament osobowości) jest pozytywny = dojrzały. Efektem działania dobrego poczucia humoru jest zwiększanie się zasobu wolnej woli oraz zanikanie “ciężkiej” atmosfery myślowo – emocjonalnej (niskie wibracje myślowo – emocjonalne zastępowane są wysokimi).

Intelekty o wysokim “m” nie znają sarkazmu, a jedynie poczucie humoru. Jednak ze spadkiem “m”, intelekty stają się coraz bardziej sarkastyczne, zaś ich sarkazm zastępuje zanikające u nich poczucie humoru. Powyższa reguła działa w przypadku intelektów będących na pierwszych 3 poziomach rozwoju świadomości (mapy świadomości).

4. Agresywność, napastliwość, kłótliwość, wybuchowość, kaprysy oraz inne atrybuty, jakie świadczą, że emocje biorą górę nad rozumowaniem (rozsądkiem).

U osób, instytucji, i krajów o niskim “m”, emocje i kaprysy pełnią dużą rolę w życiu. A udział rozsądku, planowości, i konsystencji jest bardzo niski. Intelekty takie doszukują się zawsze u innych potępiania swojej osoby, a więc obrażają się bardzo łatwo. Wszystko może ich urazić lub zirytować (w zależności od ich chwilowego stanu emocjonalnego), szybko wybuchają. Typowi toksyczni i agresywni ludzie (agresja: słowna, psychiczna, fizyczna, finansowa; potępienie innych w przypadku niezgodności z ich wyobrażeniami). Pokazują temperament, odpowiadają represjami. Jednym z podstawowych mechanizmów obronnych stosowanych przez takie osoby jest projekcja swoich negatywnych cech osobowych na innych, celem uzasadnienia wobec siebie samego swojej agresji wobec innych (= okłamywanie samego siebie – najbardziej niebezpieczny błąd życiowy).

Im niższy zasób energii moralnej “m”, tym wyższa tendencja do wszczynania kłótni i awantur pod każdym pretekstem, agresji słownej (pyskówek), wdawaniu się w bijatyki, atakowaniu innych. To jest sposób na rozładowanie swoich agresywnych emocji (pogarda dla innych, szykanowanie), które taka osoba sama wygenerowała (stworzyła), a obwinia innych o to (usiłowanie zrzucania własnej odpowiedzialności za swoje zachowanie na innych; projekcja własnych negatywnych cech charakteru na innych ludzi). Powyższa reguła działa w przypadku intelektów będących na pierwszych 3 poziomach rozwoju świadomości (mapy świadomości).

U osób o wysokim “m”, emocje spadają do drugorzędnej roli, zaś ich życiem zaczyna rządzić rozsądek, szacunek. Takie osoby wykazują się taktownym zachowaniem (zamiast prostactwem). Im wyższe “m”, tym trudniej sprowokować takie osoby do złych i agresywnych zachowań, tym większy szacunek do innych etc. Jednak, jeżeli ktoś osiągnął wystarczająco wysoki poziom rozwoju wewnętrznego, to jego naturą jest spokój wewnętrzny, szacunek do siebie i innych, brak negatywnej (destrukcyjnej) agresji. Takie osoby mają szacunek, pokorę, dobroć etc.

5. Niestałość (tj. tendencja do “słomianego zapału”) i porywczość.

W miarę obniżania się “m”, zaczyna pojawiać się tendencja do niestałości w zamiarach, poglądach, nastawieniach, sympatiach, zwyczaj raptownego zmieniania swych decyzji, porywczość itp.

Niestabilność ta pojawia się we wszelkich aspektach postępowania i poglądach, a nie tylko w życiu uczuciowym czy seksualnym.

Przykładowo w instytucjach o bardzo niskich “m”, prawie niemożliwe jest ukończenie jakiegokolwiek długofalowego projektu. Wszelkie maszyny i urządzenia używane są tylko tak długo, aż się po raz pierwszy nie popsują. Ponieważ brak jest potem wytrwałości, aby je naprawiać i dalej użytkować.

Intelekty o niskim “m” cieszą się, kiedy zajmują się tylko nową rzeczą, jednak przez krótki okres czasu – szybko się nudzą. Tylko nowe rzeczy wzbudzają zainteresowanie, ale szybko tracą zainteresowanie (np. hasła w reklamach: “nowe”). Wynajmowani pracownicy lub kooperanci są często zmieniani, bowiem brak jest stałości w docenianiu walorów, usług czy kooperacji itp. Podobnie dzieje się z państwami i osobami o niskich “m”.

6. Hipokryzja.

Polega ona na różnicach pomiędzy tym, co się mówi, a tym, co się czyni.

To jest różnica pomiędzy tym, co się mówi oficjalnie, a tym co się mówi (i czyni) nieoficjalnie (fałszywość). Istnieje charakterystyczna dbałości o pozory. Np nic nie warte produkty są opakowane w ładne “złotka”.

Pozoranctwo zwiększa się wraz ze spadkiem “m”.

Jej najważniejszy objaw sprowadza się do rozbieżności pomiędzy filozofią propagandową a filozofią życiową, która jest wyrażona za pomocą współczynnika zakłamania “f”, omówionego w podrozdziale B7.2.

Rozbieżność ta wzrasta wraz ze zmniejszaniem się zasobu wolnej woli.

U intelektów takich, jak np. spora część dzisiejszych naukowców, ludzi u władzy, u których “m” spada poniżej bariery niszczycielstwa, rozbieżność kątowa pomiędzy obu tymi filozofiami może zbliżać się nawet do f=180°.

Tj. takie osoby twierdzą propagandowo lub oficjalnie, że poświęcają się jednemu celowi, a faktycznie realizują cel zupełnie odwrotny. Typowe oszustwo (kłamstwo).

7. Przyciągający wzrok wygląd i hałaśliwe zachowanie.

Istnieje bardzo interesująca prawidłowość dotycząca stanu wolnej woli. Mianowicie, im mniej energii moralnej, tym więcej wysiłku, aby przyciągnąć uwagę innych. Metody wzbudzania zainteresowania zależą od wychowania, stanu psychicznego i kultury, w której taka osoba przebywa.

Zawsze jednak obejmować one będą rzucający się w oczy wygląd i zachowanie.

W zakresie wyglądu, im mniej energii zasobu wolnej woli pozostało, tym bardziej ta osoba będzie chciała zwracać na siebie uwagę innych za pomocą dziwactw we własnym wyglądzie zewnętrznym. Taka osoba będzie wkładała dużo wysiłku w swój wygląd, aby zwracać uwagę na siebie. Zaadoptuje ona dużo elementów w swoim wyglądzie, jakich głównym zadaniem jest zaszokowanie i zwrócenie uwagi na siebie. Np. kolczyki w nosie, brwiach, uszach, pępku oraz tatuaże. Skrajnym przypadkiem jest uzależnienie od operacji plastycznych.

Jeśli więc przykładowo odnotujemy, że ktoś koloruje swoje włosy nienaturalnie – np. na zielono lub różowo; lub (i) nosi brodę lub wąsy; lub (i) posiada szokujący tatuaż w jakimś dobrze widocznym miejscu; lub (i) nosi ogromne kolczyki w języku, nosie czy uszach (szczególnie jeśli jest mężczyzną); lub (i) ubiera się jaskrawo i wyzywająco; lub używa jakiegokolwiek innego sposobu, aby zwracać uwagę na swoją osobę – wówczas powinniśmy być z takim kimś bardzo ostrożni. Posiada on bowiem bardzo niski poziom energii moralnej – zasobu wolnej woli.

To samo dotyczy wyzywającego, szokującego lub przykrego dla innych zachowania – np. głośnego mówienia, gdy powinna być cisza. Usiłowania znalezienia się zawsze w centrum uwagi (np. u boku przywódcy); nieustannego sprawiania innym przykrości; złośliwe i głośne zachowanie; awantury z krzykami.

Jeśli jednak czyjaś energia moralna wzrasta, (począwszy od około m = 0,4) dana osoba przestaje odczuwać podświadomą konieczność zwracania na siebie uwagi innych. Ponieważ uwaga ta jest już przykuwana naturalnie przez duży potencjał zasobu wolnej woli.

Jeśli jednak czyjaś energia moralna wzrasta, (począwszy od około m = 0,4), to dana osoba przestaje odczuwać podświadomą konieczność zwracania na siebie uwagi innych. Ponieważ zwracanie uwagi na siebie następuje naturalnie przez duży potencjał zasobu wolnej woli.

8. Niezdecydowanie.

Zdolność do podejmowania odpowiedzialnych decyzji jest bardzo silnie uzależniona od posiadania solidnych fundamentów moralnych (zwanych też czasem “szkieletem moralnym” albo moralnością). Osoby, które nie posiadają fundamentów moralnych, odznaczają się zarówno niskim “m” i niezdolnością do podejmowania odpowiedzialnych decyzji.

Osoba o wysokim poziomie moralnym, o wysokim “m”, potrafi podejmować szybko decyzje, których kryterium jest słuszność (branie pod uwagę interesów innych osób), a nie tylko własny interes – najczęściej wynikający z patologicznego egoizmu, własnej pazerności.

Natomiast osoby, które nie są moralne, w swoich decyzjach kierują się jedynie swoimi własnymi interesami. Nie rozumieją oni prawa karmy.

Empiryczne doświadczenie szybko ich uczy, że każda decyzja później w jakiś sposób okaże to się dla nich niekorzystna. To jest Prawo Dwóch Skutków (patrz “Prawo Obusieczności” omówione w podrozdziale G4.3.1.1). W każdej sytuacji wymagającej decyzji nie mogą oni podjąć decyzji. Ponieważ nie mogą przewidzieć, co byłoby dla nich “najkorzystniejsze”.

Dlatego osoby te zwlekają z decyzją, szukają sugestii innych osób (tak, aby mieli potem na kogo zwalić winę za następstwa, jeśli skutki będą negatywne), wielokrotnie zmieniają swoją uprzednią decyzję etc.

W rezultacie wyrabiają w sobie tradycję braku zdecydowania, zmiany swego stanowiska i unikania podjęcia końcowej decyzji – i unikania wzięcia własnej odpowiedzialności za swoją decyzję.

Tak więc, kiedy spotykamy osobę, instytucję lub państwo, które ma niewielką zdolność podejmowania decyzji, warto abyśmy pamiętali, że również ich “m” jest niski (nie wspominając już o ich szkielecie moralnym, czyli moralności).

9. Stopień komplikacji i niejasności.

Intelekty o niskim współczynniku “m” mocno komplikują wszystko.

Takie osoby tworzą swoje życie jako skomplikowane i nieklarowne. Ich sposób myślenia, ich wypowiedzi są również skomplikowane i nieklarowne. Te osoby nigdy nie mówią w sposób jasny bezpośrednio. Często komunikują się za pomocą aluzji. Każą się domyślać innym, o co im chodzi. Brak otwartości na innych ludzi. Duża skłonność do kłamstw.

Instytucje o niskim zasobie wolnej woli działają na podobnej zasadzie. Komplikują wszystko w celu ukrycia swoich rzeczywistych pasożytniczych intencji i wprowadzają wieloznaczność w swoją strukturę – osoby, organizacje, zasady promocji, system wynagradzania, rachunkowość, sposoby działania, produkty, cele etc.

W państwach o niskim zasobie wolnej woli wszystko staje się skomplikowane, wieloznaczne, zależne od “uzasadnionej” interpretacji prawa. System komunikacyjny, bankowość, prawo, system podatkowy, formalności, procedury załatwiania, polityka etc.

Każdy, kto ma do czynienia z takimi intelektami zbiorowymi, zmuszony jest do łamania jakichś przepisów i reguł z tej prostej przyczyny, iż stają się one niemożliwe do stosowania (przeczą one sobie).

U intelektów o wysokim zasobie wolnej woli, wszystko staje się proste, przejrzyste, klarowne, konsystentne, jednoznaczne, logiczne i zrozumiałe (genialne rozwiązania są zawsze proste).

10. Używanie “cudzych rąk” do osiągnięcia własnych celów.

Intelekty, u których współczynnik “m” spada do coraz niższego poziomu, wykazują wzrastającą tendencję do zamieniania wszystkich ze swojego otoczenia we własnych niewolników. A następnie wysługiwania się innymi osobami (dotyczy to nie tylko rasy ludzkiej, ale i innych ras).

W początkowym stadium tendencja ta ujawnia się w formie nieustannego wołania o pomoc (manipulowanie innymi polegające na użalaniu się nad sobą w towarzystwie innych ludzi – “jesteśmy tacy my biedni” etc.). Cokolwiek takie osoby takie czynią, zawsze chcą pomocy od innych. Nawet w sytuacjach, kiedy udział innych osób jest w sposób oczywisty zupełnie niepotrzebny. Wysuwają przy tym roszczenia o pomoc w nawet najbardziej banalnych sprawach. Typowe pasożyty energetyczne.

Tendencja ta nasila się wraz ze spadkiem współczynnika “m”. W bardziej zaawansowanych stadiach manifestuje się poprzez tendencje do zamieniania innych dosłownie w rodzaj niewolników, którzy powinni przybiegać na każde zawołanie takiej osoby.

Włączanie innych ludzi do działań we własnym interesie oraz nieustanne wołanie o pomoc, maskuje fakt niezdolności danej osoby do zrealizowania czegokolwiek; pokazuje jej “osiągnięcia” i “sukcesy”; odwraca od niej uwagę innych; dostarcza potencjalnych “kozłów ofiarnych” na czas, kiedy coś w końcu się nie uda. – A zwykle coś się nie udaje zrobić, jeżeli realizowane jest przez osoby z niskim “m”. Ponieważ te intelekty posiadają ogromny talent do przekształcania wszystkiego w katastrofę (w takich przypadkach odpowiedzialność zawsze spada na tych, którzy pomagali takiej osobie – “kozły ofiarne”). I te osoby dalej oszukują same siebie.

======

Należy dodać, że poziom energii moralnej nie jest wcale zależny od sławy czy bogactwa (pieniędzy) osoby. Poziom energii moralnej zależy jedynie od tego, jakie moralne życie osoba prowadzi.

Dlatego istnieją ludzie, którzy mogą być bardzo sławni lub (i) bardzo bogaci, jednak których ilość energii zasobu wolnej woli jest bardzo niska i czasami może spaść nawet do poziomu moralnego zaduszenia.

Z drugiej strony, istnieją też i ludzie, którzy wiodą ogromnie niepozorne i nie rzucające się w oczy życie, jednak ich energia moralna może osiągać poziom nirwany.

Poziom współczynnika “m” może też zostać oszacowany z pomocą odmiennych metod od tych opisanych powyżej.

Współczynnik “m” reprezentuje zakumulowanie energii moralnej (siłę potencjału), podczas gdy gęstość energii, jaką ktoś w sobie zgromadził, może być określona za pośrednictwem całego szeregu odmiennych metod.

Dla przykładu, niektóre osoby bardzo silnie odbierają ją za pośrednictwem swojej intuicji (za pomocą aktywnych zmysłów ponadfizycznych). Intuicja ludzka działa na zasadzie praw świata ponadfizycznego, zgodnie z którymi “podobne przyciąga, zaś odmienne odpycha”.

Dlatego ludzie, którzy sami posiadają niskie “m”, są przyciągani do innych ludzi z równie niskim “m”.

Powiedzenie: “podobne przyciąga podobne”.

Osoby o wysokim “m”, przyciągani są przez ludzi o wysokim “m”.

Wrażliwi ludzie są w stanie nawet dosłownie odczuć poziom energii moralnej u innych. Poziom ten opisują oni jako rodzaj emanacji – np. osoby o wysokim “m” emanują z siebie rodzaj poczucia ciepła i bezpieczeństwa, podczas gdy osoby o niskich “m” emanują ze siebie rodzaj zimna oraz niepokoju, lęku.

Poziom energii zasobu wolnej woli jest w jakiś sposób odbierany również przez zwierzęta, dla przykładu: psy, koty, konie, itp.

Ludzie z wysokim “m” zdają się przyciągać do siebie zwierzęta, które manifestują wobec nich przyjaźń i zaufanie.

Ludzie o niskim “m” mają tendencję do przerażania zwierząt, które się ich wyraźnie boją i wykazują paniczne zachowania. Dla przykładu – psy mają tendencję, aby szczekać na takie osoby i usiłować je zaatakować; – koty mają tendencję do panicznego uciekania przed nimi i ukrywania się przed ich wzrokiem.

Znajomość czyjegoś “m” daje nam natychmiastową informację o poziomie moralności danego intelektu.

Praktycznie to zaś oznacza, że możemy zaoszczędzić sobie wielu kłopotów na przyszłość, jeśli szybko wykryjemy i będziemy unikać intelekty, którego moralność może wyrządzić nam wielką krzywdę.

Ponadto, pozwala to nam wykryć wysoce moralne intelekty znacznie wcześniej, a stąd skrócić przedział czasu konieczny do nawiązania współpracy z tymi intelektami. To zaś oznacza jedynie korzyści, ponieważ posiadają one potencjał, aby okazać się naszymi najbardziej wartościowymi partnerami.

W przypadku, gdybyśmy zechcieli ocenić jakość moralną danego intelektu w sposób tradycyjny, tj. poprzez poznanie go lepiej i przeanalizowanie stopnia swobody jaką posiada dany intelekt w urzeczywistnianiu swojej woli i zamierzeń, zajęłoby to nam wiele lat obserwacji.

Przykładowo, aby dobrze poznać zasób energii moralnej oraz poziom moralności, panujące w jakimś kraju, konieczny jest dłuższy pobyt, codzienne życie, zarobkowanie i współdziałanie z ludźmi tego kraju, przez okres co najmniej 2 lat.

Instytucję zaczyna się poznawać po co najmniej 1 roku ciągłej pracy w niej.

Indywidualną osobę można poznać po co najmniej półrocznej intensywnej znajomości wynikającej z codziennego jej widywania.

Dlatego turysta, wizytujący, klient, przechodzień lub nowy kolega z pracy, nie ma najmniejszej szansy na bezpośrednie i szybkie poznanie moralności danego intelektu w tradycyjny sposób. Jednak poprzez użycie pośrednich wskaźników, takich jak te opisane powyżej, każdy jest w stanie poznać tą moralność podczas jednej krótkiej wizyty.

======

Literatura:
Prof. dr inż. Jan Pająk
“Totalizm (tj. postępowa filozofia wypełniania praw moralnych i korzystania z ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji)”
Tom 1: Praktykowanie Totalizmu
Monografia, Wellington, Nowa Zelandia, 2001 rok
ISBN 0-9583727-3-X

======